Zwierzaki

Sympatyczny blondynek – Malfoy :)

Malfoy to ładny, niskopodwoziowy psiaczek o dość krępej budowie ciała (waży około 18 kg przy niewielkim wzroście). Psiaczek jest właścicielem przepięknej, szorstkowłosej, białej szaty. Do schroniska trafił z interwencji, z bardzo złych warunków. Schronisko jest miejscem ekskluzywnym w porównaniu do tego, w którym musiał do tej pory żyć. Do prawdziwego, psiego szczęścia potrzeba teraz Malfoykowi domu…

Malfoy jest sympatycznym, energicznym i bardzo wesołym psiakiem. Uwielbia zabawy piłeczką i z wielką ochotą towarzyszy człowiekowi. Chętnie spaceruje i eksploruje teren, węszy i jest ciekawy wszystkiego w otoczeniu. Malfoy to mądry, przyjacielski i życzliwy chłopak, lubiący przebywać wśród innych psów i zawsze gotowy do współdziałania z człowiekiem. Będzie z niego fajny, domowy kolega 🙂

Malfoy przebywa w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Tomarynach koło Olsztyna. Do dobrego domu dowieziemy psiaka na terenie całego kraju.

(rok ur. ok. 2015)KONTAKT: 606 507 829

Zwierzaki

Duży Barman z cudownym charakterem :)

Barman jest dużym, prześlicznym, eleganckim psiakiem z wyjątkowym, przecudownym charakterem. Do schroniska trafił bardzo przestraszony, nieufny i sparaliżowany otaczającą go rzeczywistością. Wystarczyło jednak kilka dni, by zaufał pracownikom i wolontariuszom, otworzył się i pokazał w całej okazałości 🙂

Barman to bardzo pogodny, sympatyczny i wesoły psiak. Kocha wszystko, co się rusza a w człowieka wpatrzony jest z czułością i miłością 🙂 Zachowuje się jak szczeniak – bryka, skacze, a ogon niezmordowanie pracuje na pełnych obrotach 🙂 Nie znajdziemy w tym psie nawet małego cienia agresji, choćbyśmy uparcie się doszukiwali 🙂 Barman jest uległy, pokorny i ogromnie przyjacielski 🙂 Ceni sobie towarzystwo innych psów, ma w nich kompanów do zabawy (choć nie każdy ma taki temperament, jak Barman i nie każdy daje się namówić) 🙂

Barman przebywa w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Tomarynach koło Olsztyna. Do dobrego domu dowieziemy psiaka na terenie całego kraju. Jedynie w dobre ręce, do wrażliwych, dobrych ludzi. Nie wydamy Barona do kojca ani na łańcuch.

(rok ur. ok. 2016)KONTAKT: 606 507 829

Zwierzaki

Super Zula pilnie szuka domu!

Zula nie miała łatwego życia – urodzona w gospodarstwie na wsi, w stodole, wiecznie głodna, przeganiana, niekochana przez nikogo, zdziczała. W końcu znalazła się wraz z rodzeństwem w schronisku, skąd została adoptowana przez przemiłą parę. Po niemal 4 latach wróciła jednak do schroniska… Życiowe drogi pary jej opiekunów rozeszły się, zabrakło miejsca dla psa… 🙁 Psina bardzo przeżywa powrót do schroniskowego kojca, zupełnie nie może się tutaj odnaleźć po tylu latach mieszkania w domu… Tęskni… 🙁

Zulka jest średniej wielkości bardzo wesołą i energiczną sunią, dobrym, mądrym, ułożonym psem. W mieszkaniu zachowuje czystość i ładnie chodzi na smyczy. Jest śliczną panną o trójkolorowym umaszczeniu, stojących uszach, białą latarenką na końcu ogonka, bardzo łagodną i ogromnie towarzyską. Ceni sobie również towarzystwo innych psiaków. To naprawdę cudowna istota 🙂

Szukamy dla Zuli dobrego domku, opiekunów wrażliwych i kochających, którzy podarują suńce dom do zawsze.

Zula przebywa w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Tomarynach koło Olsztyna. W dobre ręce zorganizujemy transport.

(rok ur. ok. 2014)KONTAKT: 606 507 829

Zwierzęta

Kotek zwany Yerba…

Kotek zwany Yerba zaprzyjaźnił się z jajcami. Zaraz pewnie wróci na kaczkomat, ale zajada sobie właśnie.
Właśnie, odnośnie jajec. Spójrzcie, co dla Was przygotowałam (。◕‿‿◕。)
Poniżej skrót z akrobacji, jakie poczynają kaczuszki, a jeśli ktoś ma problem i pyta: Wtf eski, gdzie Ty tam masz kaczkę?? to już spieszę z amatorskim zobrazowaniem tego, jak patrzeć na te jaja i wrzucam w komentarzu ilustrację.
Wybaczcie mistrzostwo painta, ale na szybko rysowane ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Adres streama bez zmian
#kaczkomat #zwierzaczki #smiesznypiesek #ciekawostki #kaczka #ptaki #zwierzeta #koty #kot

Zwierzaki

12 kg, 2 lata, aktywna USZATKA. Podaruj dom.

Przebywające w naszym schronisku psy regularnie chodzą na spacery, są socjalizowane. Jeśli do nas zadzwonisz w sprawie adopcji, postaramy się udzielić obszernych informacji na temat każdego psa.

PROSIMY O DOM DLA ŚREDNIEJ SUCZKI.
Imię: USZATKA
Wielkość: nieduża, waży około 12kg.

Młoda, zaledwie 2-3 letnia sunia.
Z początku trochę nieśmiała, jakby chciała sprawdzić intencje człowieka. Kiedy przekona się, że nic jej nie grozi, zaprzyjaźnia się i staje się fajnym towarzyszem. W nowym miejscu potrzebowała będzie trochę czasu na spokojną aklimatyzację.
Ładnie chodzi na smyczy.
Stosunek do psów pozytywny.

Do nowego domu psy (co do których nie było przeciwskazań zdrowotnych) jadą wysterylizowane, wszystkie posiadają komplet szczepień, są zaczipowane, opiekun otrzymuje książeczkę zdrowia zwierzaka z odpowiednimi wpisami.
Pomagamy w transporcie.
Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt telefoniczny i rozmowę z wolontariuszką, na smsy nie odpowiadamy.
Można dzwonić od 7.30-22.00 także w niedziele i święta.
KONTAKT w sprawie adopcji:
534667299

Przemyśl dobrze swoją decyzję. Zwierzę nie jest rzeczą, wymaga opieki przez kilkanaście lat.KONTAKT: 534667299

Zwierzaki

Foksterier do pilnej adopcji. Łagodny do ludzi, do psów nie. PAJKO

Przebywające w naszym schronisku psy regularnie chodzą na
spacery, są socjalizowane. Jeśli do nas zadzwonisz w sprawie adopcji, postaramy się udzielić obszernych informacji na temat każdego psa.

PROSIMY O DOM DLA PSIAKA W TYPIE FOKSTERIERA.

Imię: Pajko

Pajko nie wykazuje agresji do ludzi; Uwielbia spacery. Nie ekscytuje się nadmiernie. Szukamy dla niego odpowiedzialnego domu, w którym będzie czuł się bezpiecznie.
NIE LUBI INNYCH PSÓW.

W TEJ CHWILI JEST PO WIZYCIE U FRYZJERA, JEST OBCIĘTY I PACHNĄCY.

Do nowego domu psy (co do których nie było przeciwwskazań zdrowotnych) jadą wysterylizowane, wszystkie posiadają komplet szczepień, są zaczipowane, opiekun otrzymuje książeczkę zdrowia zwierzaka z odpowiednimi wpisami.

Pomagamy w transporcie.

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt telefoniczny
i rozmowę z wolontariuszką, na smsy nie odpowiadamy.

Można dzwonić od 7.30-22.00 także w niedziele i święta.

KONTAKT w sprawie adopcji:

534667299

Przemyśl dobrze swoją decyzję. Zwierzę nie jest rzeczą,

wymaga opieki przez kilkanaście lat.KONTAKT: 534667299

Zwierzaki

1 rok, 5 kg, kochana MALUTKA, wysterylizowana, adopcja.

Przebywające w naszym schronisku psy regularnie chodzą na
spacery, są socjalizowane. Jeśli do nas zadzwonisz w sprawie adopcji, postaramy
się udzielić obszernych informacji na temat każdego psa.

Szukamy domu dla suni o imieniu MALUTKA.

Sunia jest przekochana, jeszcze trochę wystraszona, ale z każdą chwilą jest lepiej.
Szukamy jej cudownego i troskliwego domu.

Do nowego domu psy (co do których nie było przeciwwskazań

zdrowotnych) jadą wysterylizowane, wszystkie posiadają komplet szczepień, są

zaczipowane, opiekun otrzymuje książeczkę zdrowia zwierzaka z odpowiednimi wpisami.

Pomagamy w transporcie.

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt telefoniczny i rozmowę z wolontariuszką, na smsy nie odpowiadamy.

Można dzwonić od 7.30-22.00 także w niedziele i święta.

KONTAKT w sprawie adopcji:

534667299

Przemyśl dobrze swoją decyzję. Zwierzę nie jest rzeczą,

wymaga opieki przez kilkanaście lat.KONTAKT: 534667299

Zwierzaki

5kg, 1 rok, kochana,cudowna DORCIA,przygarnij zwierzaka.

Przebywające w naszym schronisku psy regularnie chodzą na

spacery, są socjalizowane. Jeśli do nas zadzwonisz w sprawie adopcji, postaramy

się udzielić obszernych informacji na temat każdego psa.

PROSIMY O DOM DLA MŁODZIUTKIEJ DORCI.

Dorcia ma około roku. Jest cudowną, strasznie przytulaśną sunieczką. Cały czas pcha się na kolana i podstawia główkę do miziania. Gorąco polecam tę sunię do adopcji. Najcudowniejsza sunia w schronisku.

Do nowego domu psy (co do których nie było przeciwwskazań zdrowotnych) jadą wysterylizowane, wszystkie posiadają komplet szczepień, są zaczipowane, opiekun otrzymuje książeczkę zdrowia zwierzaka z odpowiednimi wpisami.

Pomagamy w transporcie.

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt telefoniczny

i rozmowę z wolontariuszką, na smsy nie odpowiadamy.

Można dzwonić od 7.30-22.00 także w niedziele i święta.

Kontakt 534667299

Przemyśl dobrze swoją decyzję. Zwierzę nie jest rzeczą, wymaga opieki przez kilkanaście lat.KONTAKT: 534667299

Zwierzaki

SŁODYCZEK-super fajny, przemiły, kochany mały psiak-3 lata-adopcja

Mały słodki i uroczy piesek
Przedstawiamy Słodyczka – niewielkiego, rudego, płowego, rudego psiaka, który trafił pod naszą opiekę.

Psiak podobno przez ponad tydzień podchodził pod dom osób, które go zgłosiły i czekał na swoją psią wybrankę serca ;).

Rzeczywiście – jest, póki co, typem kochliwego pieska, ale jest w tym niezwykle uroczy. Kocha zarówno inne psiaki jak i ludzi. Uwielbia się przytulać.

Słodyczek jest prze-uroczy, kochany, niewielki. Psiak jest młody, ma około 3, maksymalnie 4 lata, waży około 8 kg i to jego właściwa masa ciała.

Słodyczek na razie jeszcze szlifuje spacery na smyczy, ale jest tak wpatrzony w opiekunów, że szybciutko się uczy. Obecnie smycz to już nie problem.

Piesio z całą pewnością będzie wspaniałym, wiernym przyjacielem całej rodziny. Bardzo kocha ludzi, przytulanie się to jeden z celów jego życia.

Bardzo prosimy o dobry i troskliwy dom dla Słodziaczka.

Profilaktyka:
Piesek otrzymał komplet szczepień, jest ogólnie zdrowy. Został odrobaczony i odpchlony. Jest zaczipowany i zostanie za kilka dni wykastrowany.

Zapraszamy do naszego schroniska. Jeśli znajdą Państwo pieska, który skradnie Państwa serce pomożemy z transportem do nowego domu na rozsądną odległość. Schronisko znajduje się w Racławicach koło Miechowa w woj. małopolskim (około 40 km od Krakowa). Wszystkie zwierzęta z naszego schroniska są przed adopcją sterylizowane lub kastrowane i poza względami medycznymi nie ma od tego odstępstwa.

Informujemy, że nie wydajemy zwierząt na łańcuch, ani szczeniąt na zewnątrz.

W sprawie adopcji prosimy o kontakt telefoniczny pomiędzy 8:00-20:00. Chętnie odpowiemy na Państwa pytania. Tel: 793993779. Na smsy nie odpowiadamy. www.schroniskopsiepole.plKONTAKT: 793993779

Zwierzaki

Malutka szczeniorka FRIDA czeka na wspaniały dom

Jej nieduża mama oszczeniła się w lesie, na szczęście szczeniaki i suczkę zauważyli pracujący tam pracownicy lasów. Pośród maluchów była też malutka Frida. Szczeniaczek ma około 5-6 tygodni, jest niewielka. Będzie małym-średnim pieskiem. Jest odrobaczona, zachipowana i wkrótce zostanie zaszczepiona.

Chcemy znaleźć dom najlepszy z możliwych, dlatego zainteresowanych będziemy prosili o wypełnienie ankiety adopcyjnej: http://kundellos.pl/ankieta-adopcyjna/ Adoptuj¹c psa, bierzemy na siebie odpowiedzialność za los żywego stworzenia na następne kilkanaście lat. Zwierzę nie jest rzecz¹. Nie wydajemy psów na łańcuch! Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, zwrot kosztów profilaktyki oraz zgoda na ewentualne wizyty przed i poadopcyjne.KONTAKT: Wolontariuszki:
512 237 880
608 315 461

Zwierzaki

Harry, kot który nie ma w życiu szczęścia. Może Ty go pokochasz?

Cześć,
Jestem ślicznym (tak mówią) czarnym kocurkiem z wielkimi zielonymi oczami i mam na imię Harry. Tak jak Książę Harry. Ale to tylko tyle co mnie z nim łączy, bo życia książęcego nie mam nic a nic.

Moje życie nie jest łatwe. Byłem na ulicy, byłem słaby, chory i przymierałem głodem. Nie pamiętam jak znalazłem się na tej ulicy, bo wcześniej przecież miałem dom. Znam łóżko, kuwetę, domowe ciepło i kocham człowieka. I kiedy znalazłem się sam na ulicy, byłem przerażony, bo wcześniej nie znałem świata zewnętrznego, był on dla mnie wielki, straszny, przerażający.
Na początku długo siedziałem schowany głęboko w jakiejś norce, nie wiem ile, bałem się wyjść i chciałem zniknąć. Ale w końcu musiałem pokonać strach i spróbować wyjść bo byłem potwornie głodny. Ale byłem już tak słaby, że nie miałem siły nawet iść.
I wtedy zobaczyłem taką panią, która przyszła z jedzeniem dla bezdomnych kotków. I ostatnimi siłami starałem się dowlec do tego miejsca, żeby mnie zobaczyła, żeby mnie tylko zobaczyła…

I zobaczyła. Jęknęła na mój widok i powiedziała, że takiego kościotrupka to jeszcze nie widziała. Podobno nie byłem już nawet podobny do kota. Dała jeść, powiedziała “zaczekaj tu biedaku” i poszła.
A potem przyszła z taką skrzynką, co się nazywa transporterkiem i mnie zabrała. Nie stawiałem żadnego oporu, bo już nawet nie miałem siły się bronić, było mi wszystko jedno gdzie mnie zabierze. Powiedziała do mnie, że mnie odkarmi, odchucha i znajdzie mi prawdziwy dom, taki który teraz pokocha mnie na zawsze i nigdy już nie porzuci.
I pojechaliśmy prosto do pana doktora. Pan doktor też jęknął na mój widok, ale mnie pokłuł i zrobił różne badania. I wtedy świat zawalił mi się po raz drugi. Okazało się, że jestem chory, że mam chore nerki. To co teraz ze mną będzie? Znowu mnie wyrzucą, znowu poniewierka? Może wcześniej dlatego mnie wyrzucili bo byłem chory? Nie mam już siły, nie chcę żyć!

Ale mnie nie wyrzucili. Zamieszkałem u tej Dużej (tak tu koty mówią na swoją opiekunkę) i walczymy z moją chorobą nerek. Mam co jeść (trochę już wybrzydzam), dostaję leki i co jakiś czas jeździmy do pana doktora na badania, żeby sprawdzić stan moich nerek. I teraz pan doktor jest zadowolony z leczenia, stan podobno jest stabilny. Tylko że całkiem zdrowy to już nigdy nie będę.
I to jest życie książęce??
To Duża dała mi takie książęce imię, powiedziała, że na przekór losowi, że może mój los się odwróci…

Ale nie mogę zostać u tej Dużej na stałe, bo tutaj jest już za dużo kotów. To jest dom tymczasowy, w którym ratuje się biedaki podobne do mnie, a potem szuka im się nowych domów, takich na zawsze. Bo tutaj musi być miejsce dla kolejnego biedaka.
Tylko kto mnie zechce? Kto pokocha chorego kota, jeszcze w dodatku czarnego?

Jestem młody, mam ok. 2 lat, a może nawet mniej, całe życie przede mną. Jestem grzeczny (nawet lekarstwa przyjmuję z godnością), kocham człowieka i uwielbiam siedzieć na kolanach. Jestem wykastrowany, od początku bezbłędnie korzystam z kuwety. Bardzo chciałbym mieć swój własny dom. Tylko czy mam jakąkolwiek szansę??

Czy ktoś jest w stanie pokochać takiego zwykłego czarnego kota i to z chorobą w pakiecie??

PS> Harry w tej chwili ma ustabilizowany stan nerek, ale bierze wciąż leki. Jak długo będzie je brał trudno powiedzieć, co jakiś czas wymaga kontroli w lecznicy. Bawi się, biega, ma ładne futerko, zupełnie nie widać po nim choroby.
I bardzo potrzebuje swojego domu, domu odpowiedzialnego który podejmie się nad nim opieki i nigdy nie zostawi w chorobie. Harry ma też wykonane testy na choroby zakaźne (FeLV/FIV), oba testy ujemne.
Szuka domu nie wychodzącego z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Przed adopcją obowiązuje wizyta przed adopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej.KONTAKT: e-mail: zuzinka96@wp.pl
tel. 608348950

Zwierzaki

Harry, kot który nie ma szczęścia w życiu. Czy ktoś go pokocha?

Cześć,
Jestem czarnym, ślicznym (tak mówią) kocurkiem z wielkimi zielonymi oczami i mam na imię Harry. Tak jak Książę Harry. Ale to tylko tyle co mnie z nim łączy, bo życia książęcego nie mam nic a nic.

Moje życie nie jest łatwe. Byłem na ulicy, byłem słaby, chory i przymierałem głodem. Nie pamiętam jak znalazłem się na tej ulicy, bo wcześniej przecież miałem dom. Znam łóżko, kuwetę, domowe ciepło i kocham człowieka. Kiedy znalazłem się sam na ulicy, byłem przerażony, bo wcześniej nie znałem świata zewnętrznego, był on dla mnie wielki, straszny, przerażający.
Na początku długo siedziałem schowany głęboko w jakiejś norce, nie wiem ile, bałem się wyjść i chciałem zniknąć. Ale w końcu musiałem pokonać strach i spróbować wyjść bo byłem potwornie głodny. Ale byłem już tak słaby, że nie miałem siły nawet iść.
I wtedy zobaczyłem taką panią, która przyszła z jedzeniem dla bezdomnych kotków. I ostatnimi siłami starałem się dowlec do tego miejsca, żeby mnie zobaczyła, żeby mnie tylko zobaczyła…

I zobaczyła. Jęknęła na mój widok i powiedziała, że takiego kościotrupka to jeszcze nie widziała. Podobno nie byłem już nawet podobny do kota. Dała jeść, powiedziała “zaczekaj tu biedaku” i poszła.
A potem przyszła z taką skrzynką, co się nazywa transporterkiem i mnie zabrała. Nie stawiałem żadnego oporu, bo już nawet nie miałem siły się bronić, było mi wszystko jedno gdzie mnie zabierze. Powiedziała do mnie, że mnie odkarmi, odchucha i znajdzie mi prawdziwy dom, taki który teraz pokocha mnie na zawsze i nigdy już nie porzuci.
I pojechaliśmy prosto do pana doktora. Pan doktor też jęknął na mój widok, ale mnie pokłuł i zrobił różne badania. I wtedy świat zawalił mi się po raz drugi. Okazało się, że jestem chory, że mam chore nerki. To co teraz ze mną będzie? Znowu mnie wyrzucą, znowu poniewierka? Może wcześniej dlatego mnie wyrzucili bo byłem chory? Nie mam już siły, nie chcę żyć!

Ale mnie nie wyrzucili. Zamieszkałem u tej Dużej (tak tu koty mówią na swoją opiekunkę) i walczymy z moją chorobą nerek. Mam co jeść (trochę już wybrzydzam), dostaję leki i co jakiś czas jeździmy do pana doktora na badania, żeby sprawdzić stan moich nerek. I teraz pan doktor jest zadowolony z leczenia, stan podobno jest stabilny. Tylko że całkiem zdrowy to już nigdy chyba nie będę.
I to jest życie książęce??
To Duża dała mi takie książęce imię, powiedziała, że na przekór losowi, że może mój los się odwróci…

Ale nie mogę zostać u tej Dużej na stałe, bo tutaj jest już za dużo kotów. To jest dom tymczasowy, w którym ratuje się biedaki podobne do mnie, a potem szuka im się nowych domów, takich na zawsze. Bo tutaj musi być miejsce dla kolejnego biedaka.
Tylko kto mnie zechce? Kto pokocha chorego kota, jeszcze w dodatku czarnego?

Jestem młody, mam ok. 2 lat, a może nawet mniej, całe życie przede mną. Jestem grzeczny (nawet lekarstwa przyjmuję z godnością), kocham człowieka i uwielbiam siedzieć na kolanach. Jestem wykastrowany, od początku bezbłędnie korzystam z kuwety. Bardzo chciałbym mieć swój własny dom. Tylko czy mam jakąkolwiek szansę??

Czy ktoś jest w stanie pokochać takiego zwykłego czarnego kota i to z chorobą w pakiecie??

PS> Harry w tej chwili ma ustabilizowany stan nerek, ale bierze wciąż leki. Jak długo będzie je brał trudno powiedzieć, co jakiś czas wymaga kontroli w lecznicy. Bawi się, biega, ma ładne futerko, zupełnie nie widać po nim choroby.
I bardzo potrzebuje swojego domu, domu odpowiedzialnego który podejmie się nad nim opieki i nigdy nie zostawi w chorobie. Harry ma też wykonane testy na choroby zakaźne (FeLV/FIV), oba testy ujemne.
Szuka domu nie wychodzącego z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Przed adopcją obowiązuje wizyta przed adopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej.KONTAKT: e-mail: zuzinka96@wp.pl
tel.: 608348950

Zwierzaki

MARAKUJA-kochana, wspaniała, prześliczna młoda sunia-7-9 mies-adopcja

Szczuplutka czarna suczka
Przedstawiamy niewielką, szczupłą, młodą czarną sunię, która przyjechała do naszego schroniska.

Marakuja jest grzeczna, spokojna, bardzo przyjazna w stosunku do człowieka, a także do innych piesków. Ma filigranową budowę ciała, jest szczuplutka, długonoga.

Obecnie suczka ma około 7-9 miesięcy, jest niewielka. Marakuja waży około 9 kg, raczej już nie urośnie.

Marakuja z dnia na dzień coraz lepiej chodzi na smyczy, wkrótce będzie się bardzo cieszyć ze wspólnych spacerków.

Sunia jest raczej cicha, całkowicie uległa wobec innych psiaków, a także ludzi.

To wspaniała, kochana, urocza sunia, która czeka na dobry, troskliwy i ciepły dom.

Bardzo prosimy o szansę.

Profilaktyka:
Suczka ma komplet szczepień, jest ogólnie zdrowa. Została odrobaczona i odpchlona. Jest zaczipowana i wysterylizowana.

Zapraszamy do naszego schroniska. Jeśli znajdą Państwo pieska, który skradnie Państwa serce pomożemy z transportem do nowego domu na rozsądną odległość. Schronisko znajduje się w Racławicach koło Miechowa w woj. małopolskim (około 40 km od Krakowa). Wszystkie zwierzęta z naszego schroniska są przed adopcją sterylizowane lub kastrowane i poza względami medycznymi nie ma od tego odstępstwa.

Informujemy, że nie wydajemy zwierząt na łańcuch, ani szczeniąt na zewnątrz.

W sprawie adopcji prosimy o kontakt telefoniczny pomiędzy 8:00-20:00. Chętnie odpowiemy na Państwa pytania. Tel: 793993779. Smsów nie otrzymujemy. www.schroniskopsiepole.plKONTAKT: 793993779